Pytanie związane z tagami: (3 z 5)
Pytanie związane z tagami: (3 z 5)
pytanie zadane 693 dn. temu przez: wlod
W dziale pomocy padła sugestia, by nagradzać zapraszanie na naqnaq punktami reputacyjnymi. Jestem przeciwko. Podobnie uważam, że nie powinno być żadnych punktów za stwarzanie grup w naqnaq. Grupy powinny być tworzone z autentycznych powodów. Są zbyt ważną konstrukcją, żeby wpływać na nią czymś tak trywialnym, jak chęć uzyskania "reputacji". (Hm, może zabierać punkty za tworzenie bezsensownych grup?
). Ogólnie uważam, że niezdrowo jest ze wszystko robić dla "zysku", a pojęcia powinny być proste, mieć jasne znaczenie. W szczególności, według mnie, wystarczy opierać reputację na odpowiedziach i pytaniach; także nie warto dawać punktów za komentarze. Grają one zbyt różne role.
odpowiedź dodana przez: ww 693 dn. temu
Zdobywanie reputacji za samo tworzenie zawartości nie jest dobrym pomysłem. Dobry pomysł zaczyna się tam, gdzie ocenia się aktywność użytkownika - czyli treść przez niego stworzoną. A więc - nie samo zadanie pytanie i czy dodanie odpowiedzi daje wzrost reputacji, tylko oceny tych pytań i odpowiedzi, o ile są to oceny pozytywne. Można dać ewentualnie symboliczne punkty na zachętę, które łatwo będzie stracić za bezwartościową działalność (przekreśli je np. jeden ujemny głos), ale też łatwo będzie zyskać znacznie więcej za dobrą treść - jeden pozytywny głos powinien więcej znaczyć.
Tak samo zapraszanie do naqnaq - samo zapraszanie nie powinno dawać punktów reputacji, bo można zaprosić "martwą duszę" lub jakiegoś trolla. Dopiero jak zaproszony będzie aktywny i sam będzie zdobywał swoje punkty - to zapraszający w nagrodę jakiś procent (z uwzględnieniem limitów, aby za dużo na tym nie skorzystał) może też dostać. Bo dobrze zrobił, społeczność naqnaq ma korzyść z jego działania i doceniła to, dając reputację zaproszonemu.
odpowiedź dodana przez: wlod
|
ostatnia edycja: 691 dn. temu
691 dn. temu
Unikałbym w funkcji takiej jak reputacja czynników negatywnych, jakby "kar" na przykład za "kumoterstwo" lub "gwałtowną aktywność jednodzienną". Czynniki negatywne są dla użytkowników frustrujące - naraz czują się jak kryminaliści. Są one obosieczne. Bo ktoś działający zrywami może zostać niepotrzebnie przyhamowany. Podobnie może sie niepokoić przy ocenianiu pytań i odpowiedzi. Zamiast oceniać swobodnie, będzie się obawiał, że go zinterpretują neagtywnie, co zdeformuje proces oceniania. Czynniki negatywne mogą być odczuwane jako ingerencja Wielkiego Brata :-)
Napisałem powyższe na podstawie doświadczenia z innym portalem.
Wydaje mi się, że zamiast czynników negatywnych lepiej mieć pełną informację, by ciekawski mógł sprawdzić na czym się opiera repytacja uczestnika XYZ. Wtedy reputacja XYZ dalej będzie wysoka, ale każdy będzie mógł widzieć, że głosował wiele i ze wzajemnością na uczestników ABC oraz DEF. Konkluzję co do kumoterstwa każdy wtedy może sam sformułować dla siebie, albo nawet publicznie, gdzieś na naqnaq, choć nie wiem gdzie i po co. Będzie to wtedy miało charakter demokratyczny (choć czasem może wciąż przykry), a nie autokratyczny.
Rozpisuję się o "reputacji" tylko jako - dla mnie - o sztuce dla sztuki. Jest bowiem wyzwaniem dla systemu dobrze takie działalności - ocenianie - prowadzić. Być może jest to wyzwanie niemożliwe do spełnienia. Dla mnie jest to tylko trivia, zabawa, statystyka, baza danych. Ocena często więcej mówi o oceniaczu, niż o ocenianym. W szkole podstawowej i średniej czułem często o swoich otrzymanych stopniach, że nauczyciele wystawiają stopnie sobie samym.
odpowiadasz jako: niezalogowany
ww 706 dn. temu (6 odp.)
wlod 693 dn. temu (brak odp.)
wlod 692 dn. temu (1 odp.)
wlod 173 dn. temu (1 odp.)
zbyfin 623 dn. temu (2 odp.)
Czy i dlaczego serwisy pytań i odpowiedzi cieszą się popularnością w Polsce?
wlod 691 dn. temu (brak odp.)
Kto chciałby widzieć stronę "wiadomości i nowości"? I dlaczego?
ww 706 dn. temu (4 odp.)
Co myślicie o nabijaniu sobie reputacji w naqnaq (nie mylić z hakowaniem reputacji)?
|