pytanie zadane 129 dn. temu przez: wlod  | ostatnia edycja: 129 dn. temu

Ile jest różnych pól trójkąta i dlaczego?

Pole trójkąta? Wiadomo! - połowa iloczynu podstawy przez wysokość. A co jak za podstawę weźmiemy inny bok? Czy Waszym zdaniem na ogół (gdy trójkąt ma różnej długości boki) są trzy różne wartości pola, czy dwa? A może cztery? lub jedna? I dlaczego?

6

2

920

komentarze (2) dodaj komentarz
Padły 2 odpowiedzi dotąd: pierwsza - kompletne pudło, druga - niewiele wnosząca (ciut, bo przynajmniej odwołuje się do tajemniczej "miary" czyli - mam nadzieję - "teorii miary" (jak nie, to też jest bez sensu :-). Hm, można od biedy pójść po linii teorii miary bez rozwinięcia jej w pełni; można poprzestać na daniu smaku, intuicji, na odwołaniu się do rozsądku i doświadczenia. Jednak nie będzie to w pełni zadawalające. - wlod 129 dn. temu | Patrząc treść pytania, na odpowiedzi i komentarze - wydaje mi się że nie rozumiem o co chodzi. Może w pytaniu brakuje jakiejś podpowiedzi? Może pytanie wymaga jakiejś specyficznej wiedzy matematycznej? - ww 128 dn. temu |
100% 1

odpowiedź dodana przez: hamay 129 dn. temu

We wzorze na pole trójkąta chodzi oczywiście o wysokość opadającą na podstawę, więc niezależnie od tego który bok weźmiemy za podstawę wartość pola trójkąta będzie taka sama (bo zmienia się też wysokość).

Rozumiem, że to pytanie miało być podchwytliwe?

0
 
komentarze (1) dodaj komentarz
Wcale nie podchwytliwe. Twoja odpowiedź pokazuje, że w czasie odpowiadania jeszcze nie znałeś żadnej zadawalającej. - wlod 129 dn. temu |
n/a 0

odpowiedź dodana przez: witzar 129 dn. temu

Choć sposobów liczenia pola

Może być co nie miara,

To liczącego swawola

Nic nie da, bo pole to miara.

 

Chłop rolny, co zbożem obsiał

Trójkątne pole, miałby zabawę,

Gdyby plon zależał od tego,

Który bok uznał za podstawę.

0
 
komentarze (2) dodaj komentarz
Może nie ma ścisłego związku między ziarnem a (1/2)*podstawa*wysokość? Może ten wzór da różne wyniki przy różnych podstawach, tyle, że mało się różnią, więc dla chłopa to tylko jedna półlitrówka? Uzasadnienie poprzez teorię miary, to mozolna droga, wychodząca daleko poza szkołę, to kawał matematyki. Uczyłbym liczb zespolonych poczynając od klasy 4', ale pełna teoria miary nie musi być częścią wykształcenia średniego. Natomiast każdy powinien jasno rozumieć dlaczego wybór podstawy nie wpływa na wynik pomiaru pola trójkąta. - wlod 129 dn. temu | Może przesadziłem (z odp witzara). Można dać w szkole posmak, namiastkę, niepełne rozumowanie w duchu teorii miary, ale może dostateczne dla uczniów. Byle podać odnośniki do pełnych opracowań. Jednak istnieje odpowiedź elementarna, choć nieco bardziej zaawansowana, niż to zwykle w szkole bywa. - wlod 129 dn. temu |
100% 6

odpowiedź dodana przez: wlod  | ostatnia edycja: 129 dn. temu 129 dn. temu

Istnieje pewien elementarny wzór (nie wymaga żadnej teorii miary - zwykła, elementarna geometria euklidesowa), który pokazuje, że (1/2)*podstawa*wysokość nie zależy od wyboru podstawy trójkąta. Prawie wszyscy absolwenci szkół średnich mają poważną lukę w wykształceniu. Nawet jeżeli słyszeli o wzorze (mało kto), to i tak nie kojarzą, bo nigdy o moim jakże podstawowym pytaniu nawet nie pomyśleli - traktowali jednoznaczność jako coś co... no, wiadomo :-)

0
 
brak komentarzy dodaj komentarz
n/a 0

odpowiedź dodana przez: witzar  | ostatnia edycja: 128 dn. temu 128 dn. temu

Zostało zadane pytanie, cytuję: "Ile jest różnych pół trójkąta i dlaczego?"

Na pierwszą cześć pytania odpowiedź brzmi: jedna.

Na drugą część moja odpowiedź brzmi: z definicji pola powierzczni, które jest miarą, zatem przyporządkowuje każdej (mierzalnej) figurze płaskiej (dokładnie jedną) liczę rzeczywistą nieujemną. 

Nawet jeśli istnieje jakiś wzór, z którego można wywnioskować, że dla trójkąta  0.5ah nie zależy od wyboru a, to moje uzasadnienie jest lepsze jako ogólniejsze, bo działa dla dowolnej figury płaskiej. Pole trójkąta można liczyć na wiele sposobów: 0.5ah, ze wzoru Herona, jako iloczyn połowy obwodu i promienia okręgu wpisanego, jest też kilka wzorów korzystających z funkcji trygonometrycznych, itd. Prawdopodobnie nie rozumiem pytania, podobnie jak ww.

0
 
komentarze (3) dodaj komentarz
"Lepsza" jest w oku opiniującego. Według mnie szczególniejsza odpowiedź, bezpośrednia, ostro oświetlająca kwestię jest lepsza. Tak tu odczuwam. W zasadzie można Ci zaliczyć odpowiedź o mierze. Jednak wciąż z niej nie widać przekonująco, dlaczego (1/2)*podstawa*wysokość nie zależy od wyboru podstawy. Pytanie jest elementarne, ma względnie prostą odpowiedź, a powoływanie się na miarę wymaga w tle ciężkiej maszynerii, niedostępnej nawet niezłym uczniom szkoły średniej. Na Twoje dalsze komentarze podpowiadam: ciepło gorąco. - wlod 128 dn. temu | Gdyby wartość 0.5ah zależała od wyboru a, to wobec tego, że "pole jest tylko jedno", wzór ten nie mógłby być poprawnym wzorem na pole trójkąta. Ale wiemy, że jest (dowód jest elementarny). Wniosek: wartość wzoru nie zależy od wyboru a. Dla me widać przekonująco :) - witzar 128 dn. temu | A gdybym podał za wzór 1/4 sumy kwadratów podstawy i wysokości? Jak Twoja witzarze odpowiedź odróżnia ten wzór od standardowego bez dodatkowych wyjaśnień? - wlod edytowany 128 dn. temu |
100% 3

odpowiedź dodana przez: wlod  | ostatnia edycja: 128 dn. temu 128 dn. temu

(Łatwiej mi pisać w "odpowiedzi" niż w "komentarzu").

Powiedzmy, że nauczyciel powiedział dzieciom, że powierzchnia trójkąta jest równa jednej czwartej sumy dwóch kwadratów:

(1/4) * ((podstawa)2 + (wysokość)2)

Zgodnie z argumentacją hamaya, gdy zmienia się podstawa, to zmienia się wysokość, więc powinno być w porządku. Co więcej, gdy podstawa zostanie zastąpiona przez większa, to wysokość przez mniejszą, więc na oko nie jest źle. Jednak wciąż należy wiedzieć, że otrzymamy dokładnie ten sam wynik. W przypadku klasycznego wzoru być może na kilku przykładach trojkątów będzie w porządku. Ale czy dla każdego trójkąta? Dlaczego argument witzara uzasadnia standardową definicję, ale nie powyższą? Nie widzę :-)

Ponadto zupełnie nie jest z miejsca jasnym, że standardowy wzór:

(1/2) * podstawa * wysokość

ma własności, których spodziewamy się po mierze. Weźmy dowolny punkt wewnątrz trójkąta. Połączmy go odcinkami z wierzchołkami trójkąta. Otrzymamy trzy mniejsze trójkąty. Wyjściowy powinien mieć powierzchnię równą sumie powierzechni tych mniejszych. Ale ze wzoru wcale, ale to wcale tego nie widać! W każdym razie jest to dalece nieoczywiste.

Ba, nawet w niby oczywistym przypadku podziału trójkąta na dwa, gdy łączymy wierzchołek nad podstawą z pewnym dowolnym pubnktem podstawy, to biorąc za podstawy inne boki, nie te leżące na oryginalnie wybranej podstawie, znowu wcale nie widać, że pole całości jest sumą pól mniejszych dwóch trójkątów. (Widać to tylko przy traktowaniu jako podstawy oryginalnie wybraną podstawę i jej pododcinki).

Mam nadzieję, że udalo mi się zasiać pewne wątpliwości :-)

0
 
brak komentarzy dodaj komentarz
n/a 0
Strony: 1 2

odpowiadasz jako: niezalogowany


Podaj e-mail (wymagany, nie będzie publikowany)

Podpis (opcjonalny)

lub

Reklama


Regulamin
Pytań: 1270 Użytkowników: 437 Odpowiedzi: 1930 Tagów: 3439 Głosów: 3453 Komentarzy: 1075
24h: 0 24h: 1 24h: 1 24h: 0 24h: 0 24h: 0

Zaloguj się lub zarejestruj

 

login

hasło


zapamiętaj mnie

Wybierz dostawcę tożsamości

login

hasło

powtórz hasło

e-mail

Zaakceptuj Regulamin

Adres e-mail lub nazwa użytkownika: